top of page

Wystarczy włączyć muzykę...

  • jolanta-hor
  • 5 dni temu
  • 2 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 3 dni temu

Dzisiejszy dzień (17 stycznia 2026 r.) w Przytulisku św. Brata Alberta w Opalenicy zdecydowanie nie należał do zwyczajnych. Zamiast codziennej rutyny pojawiła się muzyka, śmiech i taneczny rytm, który porwał wszystkich obecnych. A wszystko to za sprawą balu karnawałowego, który na kilka godzin zamienił Przytulisko w prawdziwą salę balową.

Za sterami tej radosnej przygody stanęły stypendystki Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia ze wspólnoty poznańskiej, które z energią i humorem wcieliły się w rolę wodzirejek. To one poprowadziły tańce, konkursy i quizy, angażując mieszkańców do wspólnej zabawy i udowadniając, że do dobrej zabawy nie potrzeba wiele — wystarczy otwartość i uśmiech.

– „Tu naprawdę nie trzeba nikogo długo namawiać” – mówiła jedna ze stypendystek. – „Wystarczy włączyć muzykę, a reszta dzieje się sama.”

Uczestnicy balu pojawili się w karnawałowych przebraniach, ale bez bajkowej przesady — były to stroje proste, pomysłowe i pełne dystansu do siebie. Kapelusze, maski, kolorowe dodatki i drobne akcenty sprawiły, że każdy mógł poczuć się wyjątkowo, nie rezygnując z własnego stylu. Najważniejsze jednak nie było to, jak ktoś wyglądał, ale jak dobrze się bawił. Do wspólnego świętowania z radością włączyły się również Siostry Albertynki, które razem z mieszkańcami tańczyły, śmiały się i kibicowały uczestnikom konkursów. Ich obecność i otwartość jeszcze bardziej podkreśliły rodzinny charakter wydarzenia.


Nie zabrakło oczywiście żartów, nagród i spontanicznych komentarzy z parkietu. „Dawno się tak nie uśmiałem” – przyznał jeden z mieszkańców, odbierając drobną nagrodę. – „Człowiek od razu zapomina o troskach.”

Bal karnawałowy w Opalenicy był nie tylko okazją do zabawy, ale przede wszystkim do bycia razem — w atmosferze radości, wzajemnej życzliwości i prostego, ludzkiego ciepła. Dzisiejszy dzień pokazał, że karnawał to nie kwestia miejsca ani stroju, lecz ludzi, którzy potrafią wspólnie tworzyć coś dobrego. Jedno jest pewne: ten bal na długo pozostanie w pamięci mieszkańców i gości Przytuliska św. Brata Alberta.

Stypendystki FDNT

A oto relacja jednej ze Stypendystek:


W sobotę 17 stycznia 2026 r., wraz z innymi stypendystami Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia", miałam okazję odwiedzić Przytulisko w Opalenicy. Z myślą o Podopiecznych przygotowaliśmy wyjątkowy bal, który - sądząc po uśmiechach i radości Seniorów - na długo pozostanie w pamięci uczestników, a także w moim sercu.

Każdy został zaproszony do tańca, a kolorowe przebrania i radosna muzyka sprawiły, że wszyscy mogli poczuć prawdziwą balową atmosferę. Ogromną radość sprawił mi widok Seniorów bawiacych się z energią i otwartością.

Podopieczni mieli również okazję sprawdzić swoją wiedzę podczas przygotowanego przez nas quizu dotyczącego gwary poznańskiej, znanych piosenek oraz popularnych powiedzeń. Poradzili sobie znakomicie, udowadniając, że dobra zabawa i bystrość umysłu idą w parze.

Jako stypendystka Fundacji mam świadomość, że możliwość studiowania zawdzięczam dobroci i wsparciu innych ludzi. Tym bardziej cenne jest dla mnie to, że w zamian mogę podzielić się swoim czasem, energią i sercem poprzez wolontariat.

Uśmiechy na twarzach Seniorów oraz radość w ich oczach były najlepszym dowodem na to, jak niezwykłe było to spotkanie. Dla mnie stało się ono ważnym doświadczeniem i przypomnieniem, że nawet drobne gesty mogą mieć prawdziwe znaczenie - zarówno dla tych, którzy otrzymują pomoc, jak i dla tych, którzy ją ofiarowują.


z serdecznym pozdrowieniem

Patrycja Krusińska

 
 
 

Komentarze


bottom of page